[Recenzja] Kwiat pustyni

Więcej
Na dramat Waris Dirie trudno pozostać obojętnym. Gdy w 1997 roku Dirie udzieliła słynnego wywiadu magazynowi Marie Claire, świat wstrzymał oddech. W rozmowie z dziennikarką Laurą Ziv słynna modelka przyznała, że w wieku pięciu lat padła w ojczystej Somalii ofiarą tradycyjnego obrzezania, jakiemu poddawano dzieci nomadów. Rok później opisała to ze szczegółami w swej wstrząsającej autobiografii, "Kwiecie pustyni". Ale różnica pomiędzy tamtą książką, a niniejszą adaptacją jest cokolwiek istotna.

Reżyserka Sherry Horman myśli filmowymi szablonami, popełniając tym samym błąd Hermine Huntgeburth, autorki "Białej Masajki" - skupia się nie na bohaterce, a otaczającym ją folklorze. Grzech to tym większy, że ma ją tu nie byle jaką. Dirie to dziś legenda - ikona modelingu, znana pisarka i zaangażowana aktywistka; kobieta piękna, acz okrutnie doświadczona przez barbarzyńskie obyczaje. Ale autorka filmu nie potrafi odpowiednio wykorzystać jej dramatycznej przeszłości. Bezpowrotnie utracona płciowa tożsamość ustępuje emocjonalnemu szantażowi.


Współczuć mamy bezdomnej dziewczynie z Afryki, która grzebie po londyńskich śmietnikach, błąka się po zaułkach, podkrada jedzenie z fast foodu. I owszem, trudno się nad jej losem nie pochylić, co sprawia, że jest to jakiś sposób na przybliżenie szerokiej publiczności prymitywnych somalijskich obyczajów, ale jednocześnie łatwizna, linia najmniejszego oporu. Najlepszym tego potwierdzeniem retrospekcyjna scena obrzezania pięcioletniej Dirie i następujące zaraz po niej przemówienie na forum ONZ, które skutecznie spychają film do roli efekciarskiego tabloidu. Cóż z tego, że w słusznej sprawie...

Wydanie DVD

Typowe. Pięciokanałowy dźwięk, obraz panoramiczny. W dodatkach tylko zwiastun i zapowiedzi filmów z katalogu dystrybutora.


Piotr Pluciński [Kino Świat]
  Ocena: 0.0/5
Twoje oceny
Średnia 0 Głosów
Średnia ocena to 0.0 gwiazdek z 5.

 Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy.

 Blogosfera

Włoskie life story Włoskie life story

Splot kilku miłosnych perypetii Włochów i Amerykanów w Wiecznym Mieście.

Kocham Olivie Wilde! Kocham Olivie Wilde!

Głównie obejrzał ten film ze względu na Olivie Wilde. Nie uważam jej za jakąs wybitną aktorkę, ale jej uroda mnie zadziwia. Film opowiada historie rodzeństwa, które po napadzie na kasyno ucieka w strone granicy z Kanadą z walizką pełną kasy. Addison (Eric Bana) no i Liza (Olivia Wilde) tak nieszczęśliwie uciekają z łupem, że podczas zamieci śnieżnej wpadają w poślizg i uszkadzają auto. Zmusza to ich do rozdzielenia się i dalszą ucieczkę piechotą lub zdobycznymi po drodze pojazdzami.

Baaardzo dobry film Baaardzo dobry film

Wstrząsające jakie kobiety potrawią być wredne!!!! Film Davida Finchera opowiada historię pewnego małżeństwa bardzo typowego w obecnych czasach. Czyli na początku wszystko pięknie i ładnie, a po paru latach wszystko się dokładnie pieprzy. No i jak się zaczęło wszystko pieprzyć wtedy niespodziewanie żona (Rosamund Pike) głównego bohatera którego gra Ben Affleck znika nie wiadomo gdzie. Nick (Ben Affleck) wydaje się tym faktem jakoś strasznie nie zmartwiony co nie jest dziwne zważywszy na to.....