Urodzony 4 lipca - plakat

Urodzony 4 lipca (Born on the Fourth of July)

1989, USA
  Ocena: 7.3 / 10
Średnia 242 Głosy
Średnia ocena to 7.3 gwiazdek z 10.
Czas trwania 138 min
Gatunek dramat, wojenny
Reżyseria Oliver Stone
Opis Ron Kovic wychowywany w duchu patriotycznym trafia na wojnę w Wietnamie, gdzie o patriotyzmie nikt nie pamięta. Ron zostaje ranny i trafia do szpitala. Diagnoza jest zła. Ron zostaje kaleką do
Podziel się
O filmie
Informacje podstawowe
Opis
Pełna obsada
Twórcy
Box Office
Nagrody
Strony internetowe
Spoleczność
Blogi
Forum
Recenzje użytkowników
Konkursy
Czytelnia
Recenzje
Minirecenzje
Wywiady
Artykuły
Imprezy i wydarzenia
Wpadki i ciekawostki

  WideoUrodzony 4 lipca

Brak wideo

  Minirecenzje Urodzony 4 lipca

Nie znaleziono minirecenzji dla tego filmu

  DyskusjeUrodzony 4 lipca Dodaj komentarz

Krzysztof M.
Film oceniam na 6,5 / 10 *
Dodana 18.11.12 00:00
Można o nim napisać jedno zdanie: Ten film pozbawia złudzeń.
Dodana 22.12.11 00:00
prawdziwy klasyk, genialna rola Toma Cruisa na miare oskara
Dodana 01.07.08 00:00
Nie wiem jak można krytykować scenariusz, który został napisany przez samo życie.Ron Kovic żyje naprawdę, więc jeśli ktoś ma pretensje do zakończenia albo uważa że film jest nudny(bo obejrzał tylko pierwsze 20 minut) to chyba naprawdę niewiele wie o tej produkcji.
Dodana 07.11.06 00:00
swietny film
Dodana 04.08.05 00:00
film jest jednym z najlepszych filmow wszechczasow na pewno, a nie jestem fanem Cruise'a. Pozdro
Dodana 26.07.05 00:00
tak nudny ze nawet nie zmusilam sie obejrzec go do konca.stone to zaden mistrz.nie bylo jeszcze takiej jego produkcji, ktora udalo mi sie zobaczyc, a ktora okazala by sie czyms wyjatkawym.tak samo jest w przypadku 'urodzony 4 lipca"
Dodana 12.05.05 00:00
Mam takie pytanie, czy w tym filmie jest duzy watek poswiecony wojnie czy najwiecej to po wojnie?
Jeszcze jedno czy sa jakies watki erotyczne bo zamierzam ogladac to z ojcem no i wiecie.....
Z gory dziekuje
Dodana 04.11.04 00:00
Film jest znakomicie zrealizowany- pod tym względem spośród filmów Stone   a ustępuje tylko JFK, a przewyższa np. Pluton. Momentami- w środku filmu- bywa jednak odstręczający. Chyba Stone to zauważył i po apogeum podczas bójki bohatera z W. Dafoe film zdecydowanie osłabia natężenie. W sumie to chyba najbardziej poruszający film antywojenny. Trochę szkoda, że uzyto zbyt przesłodzonego ( choć ideologicznie logicznego ) happy endu. Film traci przez to na wyrazistości, ale lepiej się go ogląda.
Dodana 19.10.04 00:00
no film dobry ale z ta kastracja to stone przesadzil...
Dodana 10.07.04 00:00