Angielski pacjent - plakat
Oglądaj  

Angielski pacjent (The English Patient)

1996, Wielka Brytania, USA
  Ocena: 7.1 / 10
Średnia 337 Głosów
Średnia ocena to 7.1 gwiazdek z 10.
Czas trwania 162 min
Gatunek melodramat, wojenny
Reżyseria Anthony Minghella
Dystrybutor Vision Film Sp. z o.o. S.K.A.
Premiery kinowe Polska 04 kwiecień 1997
USA 06 listopad 1996
Opis Nad Saharą zostaje zestrzelony samolot. Pilot o nieustalonej tożsamości z poważnymi poparzeniami trafia do angielskiego szpitala. Tu opiekuje się nim Hana, której nieznajomy opowiada historię swojego życia.
Podziel się
O filmie
Informacje podstawowe
Opis
Pełna obsada
Twórcy
Box Office
Nagrody
Strony internetowe
Spoleczność
Blogi
Forum
Recenzje użytkowników
Konkursy
Czytelnia
Recenzje
Minirecenzje
Wywiady
Artykuły
Imprezy i wydarzenia
Wpadki i ciekawostki

  Minirecenzje Angielski pacjent

Nie znaleziono minirecenzji dla tego filmu

  Obsada Angielski pacjent

Hrabia Laszlo Almasy
Katharine Clifton
Caravaggio
Geoffrey Clifton

  DyskusjeAngielski pacjent Dodaj komentarz

Jeden z najsłabszych filmów, który w ostatnich latach zdobył Oscara, gorszy był jedynie Zakochany Szekspir. Film jest po prostu nudnawy.
Dodana 22.02.11 00:00
anonimowy
arcydzieło, Minghella pokazał po raz kolejny kasę !
Dodana 18.05.10 00:00
Dobry film z ckliwym zakończeniem.... ale czy wart 9 Oscarów??? no nie wiem... 6/10
Dodana 14.01.10 00:00
Okropnie nudny film. Do diabła z tymi wszystkimi oskarami, film jest po prostu denny !
Dodana 01.09.09 00:00
anonimowy
jest to niewątpliwie piękny film i w pełni zasłużył na ów oscarowy deszcz, który nań spłynął. magia tego obrazu tkwi w nietypowym, cierpliwym i subtelnym prowadzeniu narracji. jakkolwiek epicki może mieć wymiar, "angielski pacjent" skupia się głównie na wielkiej miłości, nie tylko głównej pary fiennes-thomas. tutaj nie przeszkadza brak zmiennej fabuły, porywczych zwrotów akcji, dramatyzmu i pasji, gdyż w zamian reżyser oferuje pewną harmonię i spokój. i w tym punkcie trafiono cudownie ze sposobem opowiadania o miłości; cierpliwie i autentycznie. nie wpychano zbędnych słów, dialogów, teatralnych gestów i nierozsądnych przygód. jeżeli będzie się oglądać ten film bez odgórnych oczekiwań geniuszu ale jako troszkę niecodzienną opowieść o zakochanych ludziach, przesłanie, wraz ze smutkami zakończenia, samo wypłynie. ale przesłanie jest mimo wszystko budujące. no i te zdjęcia...
Dodana 20.11.05 00:00
anonimowy
Kochani,
Wiem, że na stosie spalić mnie można za brak tolerancji w tym momencie, ale nie rosumie, nie potrafię zrosumieć osób, do któych piękno tego filmu nie dotarło. Nie potrafię.
Jest to jeden z najdoskonalszych filmów jakie olądałam w swoim życiu.
Pozdrawiam,
M.
Dodana 15.11.05 00:00
anonimowy
Albo to ja nie rozumiem akademików, albo zwyczajnie nie rozumiem tego filmu... Próbowałem na siłę dojrzeć w nim coś ciekawego, ale, niestety, po raz drugi mi się nie udało:-). To znaczy dojrzałem, ale nie w fabule i nie w postaciach; już za pierwszym razem doceniłem warsztatową stronę tego obrazu (zdjęcia, dźwięk, scenografia) i jako tako grę aktorską, ale całość mnie po prostu znudziła. Przede wszystkim zabrakło mi dramaturgii, narracja jest powolna, kontemplacyjna, praktycznie zerowe napięcie. No i ta długość! Film mógłby się zakończyć po niespełna 2 godzinach, a reżyser ciągnął go w nieskończoność.
Dodana 20.07.05 00:00
anonimowy
ja chciałam nawiązać do wypowiedzi o tym, że oscary przyznają ludzie znający się na kinie. To bzdura !!! oScary pryzznawane są filmom, żeby zyskały one na popularności, żeby zwróciła im się kasa za ich producje. Często są to filmy, które nie mają w sobie żadnej wartości ... liczy się tylko reklama i kasa ! Taka jest prawda.
a co do angielksiego pajcienta, film śliczny, poruszający, ale czy zasługuje na oscara ??
hmmm biorąc pod uwagę kryteria jakimi kierują się członkowie Akademii Fimowej to chyba zasługuje :///
Dodana 10.06.04 00:00
anonimowy
nie ogladałan ale z opowiadan wnioskuje ze jest cooooooooolllllll
Dodana 18.04.04 00:00
anonimowy
druga połowa filmu zdecydowanie lepsza
Dodana 01.04.04 00:00