2001: Odyseja kosmiczna - plakat
Oglądaj  

2001: Odyseja kosmiczna (2001: A Space Odyssey)

1968, Wielka Brytania, USA
  Ocena: 7.6 / 10
Średnia 597 Głosów
Średnia ocena to 7.6 gwiazdek z 10.
Czas trwania 149 min
Gatunek science-fiction
Reżyseria Stanley Kubrick
Dystrybutor MGM
Premiery kinowe Polska 30 grudzień 1990
USA 02 kwiecień 1968
Świat 02 kwiecień 1968
Opis Arcydzieło gatunku wykraczające daleko poza jego ramy w kierunku niemalże filozoficznego traktatu. Jego pierwowzorem jest opowiadanie Artura C. Clarka pod tytułem "The Sentinel". Film w
Podziel się
O filmie
Informacje podstawowe
Opis
Pełna obsada
Twórcy
Box Office
Nagrody
Strony internetowe
Spoleczność
Blogi
Forum
Recenzje użytkowników
Konkursy
Czytelnia
Recenzje
Minirecenzje
Wywiady
Artykuły
Imprezy i wydarzenia
Wpadki i ciekawostki

  Minirecenzje 2001: Odyseja kosmiczna

Nie znaleziono minirecenzji dla tego filmu

  Dyskusje2001: Odyseja kosmiczna Dodaj komentarz

Dawid Wstydzę się wyjawić
Wieloznaczeniowe dzieło sztuki wzbudzjące podziw, wzruszenie, piękne widowiskowe, okraszone niebanalną symboliką i zapierają cymi dech efektami specjalnymi. Piorunujący efekt wieloletnich starań Kubricka. Wiele motywów, które dziś, dziesiątki lat od premiery są wciąż powielane. Film traktujący o ewolucji, ludzkim pymitywizmie i relacji człowieka z wszechświatem. Mimo wczesnej daty produkcji "Odyseja..." wciąż wywołuje ciekawe spory i dyskusje. Cóż by tu dużo się rozpisywać film kultowy. Wciąż o nim myślę i moja interpretacja dalej wydaje mi się niedoskonała : )
Dodana 24.06.12 00:00
Eliza N
Zgadzam się z Kaname co do motywu narodzin. Nie bez powodu Monolit pojawia się przy scenie Narodzin ludzkości. Końcowa scena ładnie zamyka całość. Film trochę powoli się rozkręca, ale warto oglądać cały rozwój wydarzeń dzięki temu można zatrzymać się przy niektórych scenach i je kontemplować emoticon co w dzisiejszym filmie jest już praktycznie nierealne. Dla przyzwyczajonych do wartkich akcji, papki zdarzeń, braku drugiego dna film będzie stratą czasu o ile uda im się dotrwać do końca emoticon Dla mnie to był obraz, który będzie punktem odniesienia do kina z wyższej półki.
Dodana 29.11.11 00:00
Co do zakończenia filmu - myślę, że nie bez powodu Kubrick oznaczył początek i finał "A Space Odyssey" fragmentem poematu symfonicznego "Tako rzecze Zaratustra" R.Straussa, do którego inspiracją był traktat F. Nietzschego o tym samym tytule. W filozofii Nietzschego "dziecko" symbolizuje najwyższy poziom ewolucji ludzkiej świadomości. Jest ono trzecim i ostatnim stadium przemian ducha: "dziecko narodzone z ciała" musi najpierw zdać sobie sprawę, że jest "wielbłądem" - który nie potrafi przeciwstawić się ustalonemu porządkowi, zmienić się w buntowniczego i niezależnego "lwa", a na koniec stać się na powrót "dzieckiem" - niewinnym, czystym, pragnącym poznać to co niepoznane. Krąg się domyka - prawdziwy mędrzec powinien znowu stać się dzieckiem. I jeszcze ten gest Bowmana w kierunku monolitu - niczym w "Stworzeniu Adama" Michała Anioła.
Myślę, że tak jak na początku motyw muzyczny "zaznaczył" darwinowskie przejście od zwierzęcia do istoty ludzkiej, tak finalny jest symbolem przejścia świadomości ludzkiej na wyższy poziom ewolucji - człowiek w swojej "kosmicznej odysei" wszedł w jej kolejny etap. "Starchild" uważnie przygląda się Wszechświatowi - jak potoczą się dalej jego losy? ...
Dodana 17.07.11 00:00
Mariusz Pałka
>luis

Zgadzam się w pełni z twoją interpretacją, bo sam podobnie odbieram Arcydzieło Kubricka, poza finałem, który uważam za w pełni satysfakcjonujący. Otóż Bowman-kosmiczne dziecko kierujący się w stronę Ziemi jest dla mnie wyrazem nadziei dla ludzkości. Być może jest także nowym mesjaszem wysłanym przez Monolit-boga by zbawić ludzkość? W każdym bądź razie scena ta zawsze zapiera mi dech w piersiach i dodaje otuchy. A sam film jest jednym z dziesięciu najlepszych jakie w życiu dane mi było obejrzeć i zdecydowanie najlepszym obrazem sci-fi wszech czasów! emoticon
Dodana 09.01.11 00:00
anonimowy
ja ten film widzę tak:
http://beznazwy1.blogspot.com/2010/12/2001.html
Dodana 18.12.10 00:00
anonimowy
Czymże jesteście wy " ? ludzie ? " którzy patrząc na film widzicie tylko kolorowo świecące piksele ?
Czyżby nie dotknął was monolit ?
Dodana 07.11.08 00:00
anonimowy
To " ALFA I OMEGA " filmu.
Dodana 07.11.08 00:00
anonimowy
Film oczywiście WYBITNY, można go wychwalać itp., itd., pisać o swoich refleksjach, ale po co ? Osoby wrażliwe i myślące znajdą w nim to coś, ten " MONOLIT ". Mam tylko jedno ale, gdybym był reżyserem tego filmu to zakończyłbym go na scenie gdzie monolit zbliża się do ekranu, zakrywa go całkowicie i nastaje " ??????????????????????? " .........................................................................................
Dodana 06.11.08 00:00
anonimowy
2001 odyseja kosmiczna to nie film a traktat filozoficzny mówiący o Bogu wiele więcej niż Biblia. To, że większość ludzi go nie rozumie bądź zaledwie wydaje im się że coś pojeli to naturalne bo nie powstał jak Star Wars dla rozrywki, jest natomiast kanwą do przemyśleń - jak powiedział Kubrick - zadaje znacznie więcej pytań niż daje odpowiedzi. Podczas jego premiery na której Kubrick był obecny, ćwierć tysiąca widzów opuściło salę projekcyjną. Z drugiej strony zdarzały się przypadki, że po jego obejrzeniu ludzie zaczynali wierzyć w Boga.
Jakkolwiek bardzo łatwo jest pisać iż jest to arcydzieło, film wyprzedzający epokę, wspaniały popis mówienia obrazem, i. t. p. to jednak paradoksalnie jest to film zepsuty. Psuję go zakończenie. Chcąc naprawić ten film tak, by wszystko się zgadzało trzeba by wyciąć scenę gwiezdnego embrionu i zastąpić ją sceną zespojenia się świadomości Bowmana z czarnym monolitem. Dlaczego ???
Film rozpoczyna scena ciemności i muzyki. Fizycy udowodnili że na początku wszystkiego cała masa Wszechświata znajdowała się w skupieniu, w hiperczarnej dziurze której rozpad zapoczątkował przestrzeń, czas i kosmos. Ta materia to jeden z pierwiastków z których wszystko powstało. Drugim jest pierwiastek duchowy, pierwotna świadomość, myśl, absolut. Ciemność ze wstępu filmu to skupiona materia z której dopiero wszystko powstanie a muzyka to pierwotna świadomość czyli Bóg. Kolejna scena z małpami ma ukazać że dotyk Boga - monolitu narodził w zwierzęciu takim jak każdy inny gatunek procesy myślowe, dał mu świadomość a więc cząstkę siebie. Uczynił go człowiekiem.
W kolejnych scenach monolit odnajduje sie na księżycu. Bóg daje kolejną możliwość spotkania z sobą. Trudno odgadnąć w jakim celu ? By znów popchnąć wskazówki ewolucyjnego zegara o tysiące lat w przód ? By wskazać sygnałem w kierunku Jowisza gdzie go szukać ? By w laickim świecie ukazać swą obecność ? To pytania na które film nie odpowiada.
Kolejna scena to podróż w kierunku monolitu na orbicie Jowisza. Człowiek leci spojrzeć Bogu w oczy. Towarzyszy mu jego największe dzieło, sztuczna inteligencja. Tak jak przed wiekami Bóg tchnął inteligencję w bezduszne zwierzę tak teraz człowiek nadał ją swojemu superkomputerowi. Niestety, tak jak przed wiekami inteligencja źle wykorzystana przyniosła śmierć tak tu niesie ją HAL 9000.
Bowmanowi udaje się jednak dokonać tego po co powstała 2001 kosmiczna odyseja. Zagląda Bogu do okna i widzi siebie jak sie starzeje a w końcu na łożu śmierci spotyka monolit by zwrócić to co dostał od niego by móc stać się człowiekiem. Ta jego cząstka wraca do monolitu, wraca do Boga by połączyć się zeswymi przodkami i potomkami poza czasem i przestrzenią. I to częścią monolitu powinno być dziecko Bowman. Twórcy filmu niestety nie ukazali właściwie wyższego bytu a szkoda.
Dodana 09.10.08 00:00
anonimowy
Właśnie skończyłem. Film dla niektórych może okazać się trudny. Po rozpoczęciu napisów końcowych długo siedziałem i myślałem o co chodzi. Pewną interpretację przyjąłem, zapoznałem się z Waszymi i jeszcze nie raz obejrzę. Jestem fanem Gwiezdnych Wojen, ale teraz zaznałem nowego poziomu kinematografii. Można powiedzieć, że Odyseja weszła w inny wymiar na tle innych filmów a fakt że ma już 40 lat nie pozostawia złudzeń, że dzieło Kubricka wykracza poza ramy nie tylko gatunkowe, ale i czasowe.
Pozdrawiam!
P.S
Jesli ktoś chce wersję HD w 720p zapraszam na GG 2938248.
Dodana 24.08.08 00:00