Życie Pi - plakat
Oglądaj  

Życie Pi (Life of Pi)

2012, USA, Tajwan
  Ocena: 7.4 / 10
Średnia 117 Głosów
Średnia ocena to 7.4 gwiazdek z 10.
Czas trwania 127 min
Gatunek dramat, przygodowy, fantasy
Reżyseria Ang Lee
Dystrybutor Imperial - CinePix Sp. z o.o.
Premiery kinowe Polska 11 styczeń 2013
USA 21 listopad 2012
Opis Wszystko zaczyna się i kończy w Montrealu, gdzie pewien pisarz natrafił na historię Piscine'a Militora Patela. Chłopak, znany jako Pi, dorastał w latach 70. w Pondicherry. Jego ojciec prowadził zoo, w którym bohater spędzał większość czasu.
Podziel się
O filmie
Informacje podstawowe
Opis
Pełna obsada
Twórcy
Box Office
Nagrody
Strony internetowe
Spoleczność
Blogi
Forum
Recenzje użytkowników
Konkursy
Czytelnia
Recenzje
Minirecenzje
Wywiady
Artykuły
Imprezy i wydarzenia
Wpadki i ciekawostki

  Minirecenzje Życie Pi

Możemy uwierzyć w opowieść Pi lub uznać ją za nieco infantylną fantazję straumatyzowanego umysłu. Bez względu na decyzję, na pewno zrobi ona na widzu potężne wrażenie.

Interia , Piotr Mirski
[...] dawno nie oglądałem filmu tak olśniewająco pięknego i o takiej magii obrazów.

Co jest Grane? , Paweł Mossakowski
[...] z połączenia baśni przygodowo-survivalowej z filozoficzną rozprawą powstał film cieszący oko, lecz irytujący mądrościami w stylu Paulo Coelho.

Onet , Piotr Guszkowski
[...] „Życie Pi" to być może jeden z najpiękniej zrealizowanych filmów, jakie kiedykolwiek powstały.

Wirtualna Polska , Anna Tatarska
"Życie Pi" to cudowne osiągnięcie narracyjne i symbol wizualnego mistrzostwa.

Chicago Sun-Times , Roger Ebert
[...] to zadziwiające połączenie przygodowej baśni dla młodzieży z nadzwyczaj subtelnie wpisanym w nią wykładem teologicznym.

Polityka , Janusz Wróblewski

  Obsada Życie Pi

Pi Patel
Starszy Pi
Matka Pi
Pisarz
Młody Pi

  DyskusjeŻycie Pi Dodaj komentarz

Piękna historia, tradycyjnie opowiedziana, bez ekstrawagancji i kombinowania. Z ciekawym zakończeniem. Do tego fantastyczne zdjęcia, które sprawiają, że film momentami wizualnie jest zachwycający nawet bez efektów 3D.
Długi, ale czas szybko mija. Familijne kino na wysokim poziomie.
Dodana 16.08.13 23:09
ryju
Ciekawie zrobiony ze swietnymi zdjeciami, jedynie sam watek z tygrysem niepotrzebnie az tak przeciagniety.
Dodana 20.06.13 20:33
niesamowite efekty - tygrys jest animowany ! Uwieżycie ? To mistrzostwo świata efektów specjalnych
Dodana 23.04.13 21:31
Jak dla mnie to nic ciekawego....
Dodana 04.02.13 00:00
Zuzanna Tecław
Rewelacyjny pod względem scenografii. Zachowane wszelkie detale. Dramat sytuacji w jakiej znalazł się bohater i jego wielka walka, chęć przeżycia cudownie zobrazowana. Polecam!
Dodana 04.02.13 00:00
Książka mnie zachwyciła kilka lat temu i kiedy usłyszałam że sam Ang Lee zabrał się za ekranizację byłam wniebowzięta, bo sama lektura wydawała mi się niemożliwa do przełożenia na ekran. Powiem krótko - udało się, jest sens, metafizyka i dramat - wszystko co najwartościowsze w książce!
Dodana 01.02.13 00:00
To film bardzo piękny i mądry. Polecam wszystkim 10/10
Dodana 31.01.13 00:00
Tatry. Ostatnie metry łańcucha i jestem na grani. Nagle otwiera się przede mną otoczona pasmami szczytów dolina. Ten widok, tak dobrze znany wciąż wstrzymuje mój oddech i dobrze wiem, że ogromu tej przestrzeni nigdy nie ogarnę i zapamiętam na zawsze smak zmęczenia i ulotny, waniliowy zapach traw.
Przyciągają mnie takie obrazy, nocą z wolna gasnące pod powiekami, tamto niebieskie powietrze przesiąknięte światłem jak... ocean.
Ocean na którym dzieje się historia inna, niezwykła, nieprawdopodobna...
Film "Życie Pi" nakręcony na podstawie powieści Yanna Martela o tym samym tytule opowiada o Piscine Patelu, młodym hindusie, który w wyniku katastrofy morskiej i zatonięcia statku znajduje się na jednej szalupie z orangutanem, hieną, zebrą i bengalskim tygrysem.
Wkrótce na pokładzie pozostaje już tylko chłopiec i tygrys.
Zanim dotrą do wybrzeży Meksyku, upłynie 227 dni...
Pi, bo Piscine tak sam siebie nazywa, poszukuje własnego obrazu Boga, obok hinduizmu interesuje go chrześcijaństwo, judaizm oraz islam. W każdej religii odnajduje on jakąś cząstkę całości.
Zgubna decyzja ojca Pi o opuszczeniu Indii, sprawia, że chłopiec wkrótce ma okazję skonfrontować pewną wizję świata z rzeczywistością.
Ang Lee, reżyser filmu, wyjątkowo dobrze wywiązuje się z zadania, raczy nas niezwykłymi ujęciami, przemawia obrazem. Sama akcja wydaje się mieć drugoplanowe znaczenie.
Zderzenie kruchości istnienia z potęgą oceanu, może być próbą odpowiedzi na duchowe poszukiwania Pi, tak samo zresztą jak jego wyimaginowana przyjaźń z drapieżnikiem.
Nie wiemy często gdzie zaciera się rzeczywistość i zaczynają złudzenia.
Mam wrażenie, że Ang Lee nie tyle komunikuje się z nami samym scenariuszem, ile zdjęciami. Istotne, duchowe dylematy Pi można by zredukować do banału, a film opisać jako przewagę formy nad treścią, jednak gdzieś pod skórą jest u mnie przekonanie, o odmiennej intencji reżysera, nie wszystko wszak da się wyrazić słowami, są sprawy które pomiędzy nimi przeciekają i dopiero pewna wrażliwość, intuicja pozwala nam „to” poczuć.
W takim kontekście Życie Pi nabiera pełniejszego wymiaru, nikt nie każe nam przecież wierzyć w opowiedzianą historię, za to możemy spróbować poszukać tam czegoś dla siebie. Stare chińskie przysłowie mówi że jeden obraz wart jest tysiąca słów, myślę że warto, siedząc jak najdalej od bengalskiego tygrysa wychylić się na moment z szalupy i spróbować coś wyłowić.
Dodana 22.01.13 00:00
Strona wizualna jest piękna, wszystkie efekty specjalne i zdjęcia robią nie małe wrażenie. Trzeba też przyznać, że mimo wiadomego finału, film trzyma w napięciu i pozostawia jak najbardziej pozytywne wrażenia. Niestety, czegoś mi tu brakowało, to coś miał np. "Cast Away" Zemeckisa, ale nie znalazłem tego u Anga Lee. Mimo wszystko 7/10.

p.s
myślę że będzie to wielki przegrany Oscarowej gali.
Dodana 21.01.13 00:00
Mariusz Pałka
Jak dla mnie "Życie Pi" to kolejny triumf Anga Lee. Wspaniała opowieść, a może nawet przypowieść o życiu, które potrafi być bajkowe, by za chwilę zmienić się w koszmar. I o woli przeżycia mimo wszelkich trudności. Nie ma co rozwodzić się nad stroną techniczną filmu, bo Ang Lee w tej materii już dawno osiągnął mistrzostwo godne pozazdroszczenia. Podobnie jest z jego reżyserską intuicją i samodyscypliną, dzięki czemu jego filmy nigdy nie są tylko zlepkiem ładnych obrazków i dźwięków, ale dziełami posiadającymi to coś, co nie pozwala o nich zapomnieć jeszcze długo po seansie. Polecam! 9/10.
Dodana 20.01.13 00:00