Paweł Czarzasty chce przenieść na ekran klasykę polskiej postapokaliptyki

Więcej
Autor surrealistycznej komedii historycznej, "1409 - Afera na zamku Bartenstein" , Paweł Czarzasty przygotowuje się do sfilmowania postapokaliptycznego opowiadania pióra Marka Baranieckiego pod tytułem "Głowa Kasandry". Projekt o nazwie "Cassandra" w założeniu ma być produkcją międzynarodową. W chwili obecnej prowadzone są nad nim zaawansowane prace scenariuszowe.

Twórca kina niezależnego, Paweł Czarzasty, o nakręceniu adaptacji tekstu Marka Baranieckiego myślał już od dawna. Jeszcze w szkole podstawowej zafascynował się prozą pisarza, kiedy to "podkradał" swojej babci, czytaną przez nią "Głowę Kasandry". Zawodowo zwrócił się w tę stronę kilka lat temu. W roku 2002 projektem tym Czarzasty "zaraził" Rafała Buksa (Buksfilm), który cztery lata później zakupił prawo do ekranizacji powyższego opowiadania. Na jego zlecenie reżyser razem z Baranieckim napisali także pierwszy scenariusz. Obecnie tekst pozostaje na etapie zaawansowanego developmentu. Tak z producentem, jak też z Czarzastym ściśle współpracuje w tej chwili również Marcin Jakubowski, twórca koncepcji wizualnej filmu.

Paweł Czarzasty
Założeniem realizatorów jest, aby była to koprodukcja międzynarodowa, co w przyszłości zapewni jej również, co najmniej europejską, dystrybucję. Jak się dowiedzieliśmy, potencjalni współproducenci są "Cassandrą" w sposób dość wyraźny zainteresowani. Dopracowywany obecnie scenariusz po przetłumaczeniu na angielski, w języku którym ma być również realizowany sam film, zostanie przedstawiony zagranicznym partnerom. Warto wspomnieć, że tytuł ten został przedstawiony podczas targów towarzyszących tegorocznemu festiwalowi w Cannes, gdzie spotkał się ze sporą uwagą. Dystrybutorem i koproducentem przyszłego obrazu będzie firma SPI International

Wiem, że można u nas coś zrobić i nie musi to zaraz trącić żenadą! Pomysł jest całkiem niezły i warto to pokazać. Musimy tylko zebrać wystarczającą ilość pieniędzy. Mamy tam trochę dekoracji i efektów, które kosztują, ale są niezbędne do przedstawienia tej historii - mówi Paweł Czarzasty.

"Kasandra" rozgrywa się w świecie zniszczonym przez nuklearną zagładę. Ci co ocaleli próbują otrząsnąć się po apokalipsie i odbudować zrujnowany wokół świat. Jednak wciąż istnieje realne zagrożenie atomowego armagedonu. Nadal istnieją bazy i silosy z wciąż zdolnymi do użytku rakietami uzbrojonymi w nuklearne głowice, gotowymi w każdej chwili do odpalenia przez obsługujące je komputery. I właśnie rozbrajaniem tego arsenału zajmuje się bohater filmu - Teodor Hornic. Głównym jego celem jest jednak największa z głowic, tak zwana rakieta ostatecznego odwetu - "Głowa Kasandry", mogąca zniszczyć połowę Ziemi, a drugą połowę bezpowrotnie zatruć radioaktywnym promieniowaniem.

Tak jak bohater opowiadania Marka Baranieckiego, tak samo zdeterminowany do wykonania swojego zadania jest Paweł Czarzasty. I mimo iż należy mówić w tym momencie bardziej o planach, to reżyser nie przyjmuje do wiadomości, że film mógłby nie powstać. Nawet jeśli są to małe kroki, to jednak projekt ma tendencję rozwojową. Kwestią są oczywiście pieniądze, a pamiętać trzeba, że nie będzie to realizacja niezależna, tylko w pełni profesjonalna produkcja. Trzeba wierzyć, że się jednak uda, gdyż z niecierpliwością czekamy dziś na polskie kino gatunkowe. Z kolei sama propozycja SF w naszym wykonaniu, choć budzi zrozumiały niepokój, to w równym stopniu rozbudza tak naszą ciekawość, jak i nadzieję.

Jest to projekt, który mam w głowie od czasów szkoły podstawowej. Na pewno się nie poddamy i będziemy o niego walczyć. Jesteśmy optymistami, zwłaszcza że nabiera on coraz większego tempa - kończy Paweł Czarzasty.

Wydana w roku 1985 "Głowa Kasandry" Marka Baranieckiego była pierwszą pozycją nagrodzoną Nagrodą im. Janusza Zajdla. Wyróżnienie to jest coroczną nagrodą w dziedzinie fantastyki, przyznawaną przez jej miłośników autorom najlepszych polskich utworów literackich. Nagroda przyznawana jest w dwóch kategoriach: powieści i opowiadania.

Zaktualizowano: 23.10.07
Artur Cichmiński

  Ocena: 0.0/5
Twoje oceny
Średnia 0 Głosów
Średnia ocena to 0.0 gwiazdek z 5.

 Komentarze

anonimowy
0 pkt.
cztałem kasandre trzydziesci piec lat temu zrobił bym to raz jeszcze ale nie mam dostepu do publikacji
pomys ekranizacji jest oky tylko szybko bo nie doczekam.
Dodany 11.12.2008 00:00.
anonimowy
0 pkt.
To wspaniała wiadomość! Ja również od podstawówki fascynuję się Głową Kasandry, to niesamowite opowiadanie, rozpalające i pobudzające zmysły, aż gęsia skórka przychodzi na myśl o ekranizacji. Powodzenia panowie!
Dodany 26.03.2008 00:00.
anonimowy
0 pkt.
Glowa kasandry to temat dla hollywooodu, zarabia to jak i wiedzmina. :-/
Dodany 22.10.2007 00:00.
anonimowy
0 pkt.
Paweł jeśli to czytasz Daj znać
bubabubek@o2.pl
Dodany 22.10.2007 00:00.
anonimowy
0 pkt.
Dodany 21.10.2007 00:00.
anonimowy
0 pkt.
1409... Widzieliście to? Temu facetowi szkoda dawać pieniędzy na zeszyty do szkoły. I tak się niczego nie nauczy...
Dodany 20.10.2007 00:00.
anonimowy
0 pkt.
ciekawa historia, cóż, chyba warto to śledzić, powodzenia.
Dodany 19.10.2007 00:00.
anonimowy
0 pkt.
I tak trzymać! Nie należy rezygnować z marzeń - nigdy! Mnie się marzy adaptacja "Sennych Zwycięzców" Marka Oramusa...
Dodany 19.10.2007 00:00.

 Blogosfera

Zapach kobiety

Już na samym początku filmu zaczarowały mnie barwy, które pomimo dosyć mrocznej perspektywy są niebywale żywe i podkręcają zmysły

stopklatka

stopklatka