Zdjęcia do "Opowieści z Narnii" także w Polsce

Więcej
W Polsce powstało kilka scen superprodukcji "Opowieści z Narnii: Lew, czarownica i stara szafa"w reżyserii Andrew Adamsona, twórcy "Shreka". Polskie zdjęcia zrealizowano w lutym br. nad jeziorem Siemianówka.

"Opowieści z Narnii: Lew, czarownica i stara szafa" (The Chronicles of Narnia; The Lion, the Witch and the Wardrobe) to jedna z najbardziej oczekiwanych premier filmowych (na ekranach w Polsce od 6 stycznia 2006 roku, dystrybucja Forum Film) i jednocześnie najbardziej prestiżowa z ostatnich produkcji wytwórni Disneya - jej koszt wyniósł ponad 150 milionów dolarów. Dwa lata trwały przygotowania do produkcji, 18 miesięcy zdjęcia - głównie w Nowej Zelandii, ale i … w Polsce. Film opowiada o czwórce angielskich dzieci (Piotr, Zuzanna, Edmund i Łucja), które odnajdują drogę do fantastycznej krainy Narnii, prowadzącą przez starą szafę. Narnię zamieszkują niezwykłe stworzenia i toczy się tam walka między dobrem a złem. Dzieci pomagają lwu - Królowi Aslanowi - w walce z Białą Czarownicą.

Polskie tropy

W tym gigantycznym przedsięwzięciu uczestniczyła producentka Marianna Rowińska z Ozumi Films. Rowińska urodziła się w Warszawie, ale szkołę filmową skończyła w Kanadzie. Po powrocie do kraju współpracowała z firmą Heritage Films Lwa Rywina, była asystentką Romana Polańskiego przy "Pianiście". Potem trafiła do czeskiej firmy Filking Films, a w ubiegłym roku założyła Ozumi Film. - Moja przygoda z "Narnią" - opowiada - zaczęła się prawie trzy lata temu, gdy zostałam poproszona przez producentów o przygotowanie, we współpracy z Andrew Adamsonem, dokumentacji.

Od początku zależało mi na tym, by przenieść część produkcji do Polski i zatrudnić tu jak najwięcej osób - tak, by "Narnia" choć częściowo zyskała status polskiego projektu. I to się udało! Pracowaliśmy z polską ekipą, na polskim sprzęcie. Gdy Andrew Adamsom ("Shrek") pierwszy raz przyjechał do nas, spotkaliśmy się z nim w Kudowie, na granicy polsko-czeskiej. Cała amerykańska ekipa miała już za sobą dokumentację na terenie Czech. Czesi bardzo zabiegali o to, by ekipa w pierwszej kolejności zwiedziła ich kraj. Byli przekonani, że nic nie przebije ich oferty. Jednak to, co pokazaliśmy Adamsonowi w Polsce, zrobiło na nim naprawdę duże wrażenie. Znaleźliśmy na niego sposób! Ujęliśmy go polską gościnnością, wspaniałymi krajobrazami i zabytkami. A takim osobom jak Adamson nie jest łatwo zaimponować… Staraliśmy się podbić reżysera i jego ekipę nie luksusem, lecz spontanicznością, prostotą, swojskimi klimatami. Organizowaliśmy ogniska, zapraszaliśmy muzyków, grających na żywo. Zaaranżowaliśmy niezwykły koncert w kościele w Świdnicy. Atmosfery tamtego misterium Amerykanie długo nie mogli zapomnieć.

Rowińska zdradza, że niewiele brakowało, by w Polsce powstała większość zdjęć. Adamson zwiedził Białowieżę, Kazimierz Dolny, Tatry, Karkonosze, Ojcowski Park Narodowy i był polskimi krajobrazami zachwycony. Niestety, tym razem, poza niekorzystnymi przepisami podatkowymi, na przeszkodzie stanęły... niskie temperatury. Dzieci nie były w stanie grać na mrozie, więc zimową Narnię wybudowano w końcu w halach filmowych w Nowej Zelandii. W Polsce powstało kilka scen w autentycznych plenerach. Polskie zdjęcia zrealizowano w lutym br. nad jeziorem Siemianówka, na północ od Puszczy Białowieskiej.

Kidman kontra Swinton

Nowozelandczyk Adamson, który poznał powieści Lewisa jako dziecko, mówił, że powrót do nich po latach był ciekawym i pouczającym doświadczeniem, pozwalającym zauważyć rzeczy, które wcześniej przeoczył. To potwierdza nadzieje samego pisarza, który miał nadzieję, iż jego powieści będą książkami wielokrotnego użytku.

Do ról dziecięcych przeprowadzono casting, wyławiając młodych aktorów z 2 tysięcy kandydatów. Do współpracy pozyskano także wielu słynnych aktorów, z reguły brytyjskich, znanych głównie z teatru i z wybitnych kreacji, głównie w utworach niekomercyjnych, jak Ray Winstone, Jim Broadbent, Rupert Everett, Brian Cox (głos Aslana). O rolę Białej Wiedźmy starała się Nicole Kidman, lecz wybrano Tildę Swinton, znaną doskonale z teatru, filmów Dereka Jarmana czy takich tytułów, jak "Orlando" Sally Potter i, ostatnio, "Młody Adam". Aktorka żartowała, że filmów, w których zagrała, jak dotąd nie oglądały jej dzieci, i że być może "Opowieści z Narnii" także pozostaną im nieznane, ponieważ nie chciałaby, żeby zobaczyły ją jako złą czarownicę.

Pogoń po lodzie

To w Polsce powstała jedna z najbardziej dramatycznych scen z udziałem Białej Czarownicy. Opowiada Marianna Rowińska z Ozumi Films:

Zdjęcia miały być realizowane nad jeziorem Siemianówka (na północ od Puszczy Białowieskiej). Jedynym warunkiem była pogoda: jezioro musiało zamarznąć. Gdyby tak się nie stało, zdjęcia w ogóle by odwołano. Na szczęście Siemianówka zamarzła. To były bardzo trudne zdjęcia, wymagające doskonałego przygotowania. Chodziło o jedną z kluczowych scen filmu, w której dzieci mogą albo biec naokoło jeziora, ukrywając się przed Białą Czarownicą, albo też zaryzykować i przedostać się jego środkiem, dzięki czemu mogłyby prędzej pospieszyć na ratunek bratu. W tym wypadku grozi im jednak schwytanie przez czarownicę. Mimo to, dzieci wybierają drugą możliwość i biegną przez gigantyczne, owalne, zamarznięte jezioro. Scena ta była kręcona przy użyciu bardzo skomplikowanego sprzętu. Kamery zainstalowano na śmigłowcach, skuterach śnieżnych, poduszkowcach i specjalnych platformach. Po zrealizowaniu tej sceny Amerykanie byli tak zadowoleni z pracy w Polsce, że postanowili spędzić tu jeszcze osiem dni zdjęciowych - w Górach Stołowych, Tatrach i nad Dunajcem.

Do Polski przyjechała tzw. second unit, czyli druga ekipa pod wodzą Deana Wrighta - specjalisty od efektów specjalnych, który musiał dopilnować, by zdjęcia wykonane w Polsce pasowały do ujęć nowozelandzkich. Za kamerą stanął jeden z najlepszych operatorów brytyjskich, współpracownik Mike'a Leigh - Dick Pope (głównym operatorem filmu jest Australijczyk Donald McAlpine).

Reżyser deklaruje, iż pragnie, by film trafił zarówno do dzieci, jak i do towarzyszących im dorosłych. Twórcy filmu postawili sobie za zadanie stworzenie całego, całkowicie wiarygodnego świata Narnii, co stało się możliwe dzięki nowoczesnym technikom komputerowym. Ich ambicją było zwłaszcza to, by fantastyczne stworzenia wyglądały jak najbardziej naturalnie i nie przypominały infantylnych zabawek z dziecinnego pokoju, ale by żyły własnym życiem.

"Opowieści z Narnii: Lew, czarownica i stara szafa" w Stanach Zjednoczonych wejdą na ekrany jeszcze w tym roku. Polską premierę firma Forum Film przewiduje na 6 stycznia 2006. Ale Marianna Rowińska wybiega myślami dalej: - To jest pierwszy film z tego cyklu. Bardzo byśmy chcieli, żeby Adamson wrócił do Polski na zdjęcia do kolejnych obrazów.

Nowa Zelandia - filmowy raj

Dla polskich producentów to wielka zachęta do ponawiania prób ściągnięcia wielkich produkcji. Dla Marianny Rowińskiej wnioski są oczywiste: Na przykładzie tego filmu można prześledzić znaczącą różnicę w podejściu do produkcji filmowych w Polsce i Nowej Zelandii. Gdy tylko rozeszły się pogłoski o nowej produkcji, rząd Nowej Zelandii zrobił dosłownie wszystko, by zachęcić filmowców do wybrania właśnie Nowej Zelandii. Przecież to ogromna reklama dla kraju i wielkie pieniądze! Po tym, jak widzowie dowiedzieli się, że "Władcę Pierścieni" nakręcono właśnie tam, obroty turystyczne kraju wzrosły kilkakrotnie. W związku z "Narnią" do Nowej Zelandii trafił wielki kapitał. Ogromną zachętą dla producentów filmowych są też tamtejsze ulgi podatkowe. W Nowej Zelandii ich poziom rozpatruje się oddzielnie przy okazji każdego projektu. W Polsce jest inaczej. Nie ma ulg i rząd nie interesuje się możliwością ściągnięcia do polski tego kapitału. Na szczęście, władze lokalne ratują sytuację. Bardzo zaangażowały się w nasz projekt. Zrobiły niezwykle dużo, by nam pomóc.

Notka o C.S.Lewisie

Filmowa seria, której początkiem jest "Opowieści z Narnii: lew, czarownica i stara szafa", to adaptacja siedmioczęściowego cyklu powieściowego autorstwa Clive`a Staplesa Lewisa (1898-1963) angielskiego pisarza, filozofa i wykładowcy literatury renesansowej na uniwersytetach w Oksfordzie i Cambridge. Książki o fantastycznej krainie Narnii powstały w latach 1950-56 i osiągnęły wielki sukces w Europie i USA. Przetłumaczono je na 29 języków, sprzedano ponad 85 milionów egzemplarzy. Są od lat także doskonale znane w Polsce, m.in. dzięki znakomitemu tłumaczeniu Andrzeja Polkowskiego ("Harry Potter") i wydawnictwu Media Rodzina. Lewis był przyjacielem J.R.R.Tolkiena, autorem wielu prac naukowych i esejów dotyczących kultury, religii i teologii. Na wątkach z biografii Lewisa oparto sztukę teatralną Williama Nicholsona i film "Cienista dolina" (Shadowlands, 1993) Richarda Attenborougha, gdzie rolę pisarza zagrał Anthony Hopkins.


KS, na podstawie materiałów dystrybutora

  Ocena: 0.0/5
Twoje oceny
Średnia 0 Głosów
Średnia ocena to 0.0 gwiazdek z 5.

 Komentarze

Konto usunięte
Dodany 10.09.2008 00:00 w odpowiedzi na Konto usunięte.
Konto usunięte
Dodany 13.06.2008 00:00 w odpowiedzi na Konto usunięte.
Konto usunięte
strasznie podoba mi sie ten film i chcialabym go po raz 2 ogladaca ale nie moge sciagnac emoticon(
Dodany 27.11.2007 00:00.
Konto usunięte
ten film jest smutny ale super
Dodany 16.11.2007 00:00.
Konto usunięte
Film jest super ale faktycznie jest tu za mało zdjęć.Postarajcie się poublikować więcej zdjęć z tym hiciorem.Byłam na tym tylko raz, ale planuję kolejny wypad z kumpelami.
Dodany 23.02.2006 00:00.
Konto usunięte
CZemu nie ma zdjec z pogoni po lodzie;( ;( !!!!!!
Dodany 17.02.2006 00:00.
Konto usunięte
Dodany 06.02.2006 00:00.
Konto usunięte
Bardzo mi sie podobał film opowieści z Narnii ale na tej stronce jest za mało fotek Piotrusia!! Prosze!! Dajcie wiecej!! Pliiiis
Dodany 02.02.2006 00:00.
Konto usunięte
Tak strasznie mi smutno... wilk po złej stronie... Jak można! To wspaniałe zwierzęta i na to nie zasługują, fe. Zbrzydł mi ten film. I znowu tak jak zawsze wilk będzie złym potworem... Nigdy więcej tego nie rubcie. A JAK GO UŚMIERCILIŚCIE TO CHYBA NAPISZĘ ANONIM ŻEBYŚCIE TO POPRAWILI! NIEWIEM JAK ALE TRUDNO! TO LIPA!
Dodany 07.01.2006 00:00.
Konto usunięte
Strasznie się cieszę, ze w końcu robią filmy z mojej ulubionej opowieści dzieciństwa. Dobrze, że ktoś miał nosa mysląc, że bedzie z tego kasa, chodz to po prostu kolej rzeczy - na filmy fantazy jest popyt.Na promocję filmu wydali w końcu ładnie sagę, która oczywiscie zakupiła. Od czasów pierwszego przeczytania przeze Narni ( około 20 lat temu) do dziś nie spotkałam nikogo kto też by ją czytał. A teraz proszę...Naprawdę się cieszę!
Dodany 22.11.2005 00:00.
Konto usunięte
Dodany 06.10.2005 00:00.
Konto usunięte
Dodany 06.10.2005 00:00.
Konto usunięte
"..brak słów...chyba jeno z moich marzeń sie spełniło...przeczytałam kazdą czesc tej pięknej opowiesci... i ...to jest klasyka!"

Mogę to samo powiedzieć emoticon
Szkoda tylko że przyjdzie nam tyle czekać na kolejne części.. ale warto czekać ;) Pozdrawiam.
Dodany 08.07.2005 00:00.
Konto usunięte
...brak słów...chyba jeno z moich marzeń sie spełniło...przeczytałam kazdą czesc tej pięknej opowiesci... i ...to jest klasyka!
Dodany 22.05.2005 00:00.
Konto usunięte
a byłem przekonany, że nicole w tym jednak gra...
Dodany 08.05.2005 00:00.
Konto usunięte
Takiej sceny nie ma w ksiazce, mysle ze z ksiazki to pozaostanie
nazwa, szafa, dzieci, watek z biala czarownica, reszta bedzie sie mniej trzymala powiesci niz we Wladcy Pierscieni...
ale dobrze ze cos sie kreci,
Dodany 07.05.2005 00:00.
Konto usunięte
Fajnie. Byłem na obozie na jeziorem siemianowskim emoticon)
Dodany 07.05.2005 00:00.
Konto usunięte
emoticon O ileż milej będzie pójśc do kina na "Narnię" ze świadomością, że kilka minut filmu powstawało jakieś 50 km od mego domu...
Dodany 06.05.2005 00:00.
Konto usunięte
Nie pamiętam takiej sceny z książki :|.
Dodany 06.05.2005 00:00.
Konto usunięte
Czy Ozumi Film ma jakąś internetową stronę?
Dodany 06.05.2005 00:00.
Wyświetlanie 1 - 20 z 24 rezultatów.
z 2