Franco i Hathaway gospodarzami Oscarów

Więcej
Amerykańska Akademia Filmowa poinformował, że współgospodarzami najbliższej ceremonii rozdania Oscarów będą James Franco i Anne Hathaway. Nagrody zostaną wręczone 27 lutego 2011.

Co ciekawe nie jest wykluczone, że oboje będą także w przyszłym roku w gronie nominowanych aktorów. James Franco zebrał świetne recenzje za występ w "127 godzinach", a Anne Hathaway wystawia do oscarowego wyścigu swoją rolę w "Miłości i innych używkach".

Producenci oscarowego show Bruce Cohen i Don Mischer powiedzieli mediom, że nie jest to wydarzenie niezwykłe. Michael Caine i Walter Matthau byli nominowani do Oscarów w tym samym roku kiedy byli współgospodarzami show. David Niven wygrał Oscara w 1958 roku, w czasie edycji, która współprowadził.

Już drugi rok z rzędu para aktorów prowadzić będzie ceremonię wręczenia Oscarów. W poprzedniej edycji publiczność bawili Steve Martin i Alec Baldwin.

Akademia tym samym ostatecznie odchodzi od modelu, w którym gospodarzem Oscarów był komik lub jeden ze znanych komentatorów bieżących wydarzeń - jak przed laty Billy Crystal, David Letterman czy Jon Stewart.


KS
  Ocena: 0.0/5
Twoje oceny
Średnia 0 Głosów
Średnia ocena to 0.0 gwiazdek z 5.

 Komentarze

alexxandra
0 pkt.
James i Anne mogą być naprawdę świetni, coraz niecierpliwiej czekam na galę!
Dodany 01.12.2010 00:00.
anonimowy
0 pkt.
Miłość i inne używki nie zbiera dobrych recenzji więc nominacja dla Anne jest w tym momencie chyba wykluczona
Dodany 30.11.2010 00:00.
anonimowy
0 pkt.
Pożyjemy, zobaczymy. Osobiście B. Crystal był dla mnie najlepszy, choć później Stewart nie przypadł mi do gustu. Świetny był dla mnie Martin & Baldwin, ale to aktorzy częściej widziani w komediach. No, zobaczymy emoticon
Dodany 30.11.2010 00:00.
Dawid Szymański
James Franco prawdopodobnie dołączy do Davida Nivena.
Dodany 29.11.2010 00:00.
Samolot55
0 pkt.
O kurczę! Kilka dni temu rozmawiałem ze znajomym między innymi o przyszłorocznych Oscarach i filmie "127 godzin" powiedział że chciałby, aby J. Franco poprowadził kiedyś Oscarową galę, ja mu odpowiedziałem że to raczej nie możliwe. No cóż, jego marzenie spełniło się zadziwiająco szybko.
A Franco niech sobie dołącza do kogo chce, ale żeby jego rola faktycznie na to zasługiwała.
A co do Anne Hathaway to zawsze mi się podobała, więc nie mam nic przeciwko temu, aby poprowadziła galę którą i tak będę oglądać.
Dodany 29.11.2010 00:00.

 Blogosfera

Zapach kobiety

Już na samym początku filmu zaczarowały mnie barwy, które pomimo dosyć mrocznej perspektywy są niebywale żywe i podkręcają zmysły

stopklatka

stopklatka