Channing Tatum i naga prawda w "Magic Mike'u"wróć do wydarzeń

Redakcja

Channing Tatum i szereg gwiazd (m.in. Matthew McConnaughey, Matt Bomer) tańczą w ubraniach i bez nich w filmie Stevena Soderbergha. Z kinowym przebojem wiąże się kilka ciekawych historii.

O czym jest "Magic Mike"?

Kariera tytułowego Mike'a (Channing Tatum) to kompromis: marzy o założeniu własnej firmy i projektowaniu mebli, ale łapie się przypadkowych prac, żeby móc kiedyś to marzenie sfinansować. Największe dochody czerpie z pracy striptizera w nocnym klubie. Bez pruderii i kompleksów tańczy co wieczór, zrzucając ubrania przed florydzką publicznością.

Kiedy spotyka Adama – młodego bezrobotnego – bierze go pod swoje skrzydła. Wprowadza chłopaka w świat striptizerów, obiecawszy wcześniej jego atrakcyjnej, ale niedostępnej siostrze, że będzie go strzegł przed pokusami nocnego życia.

Czy, oślepiony scenicznymi reflektorami i uwielbieniem widowni, będzie potrafił dotrzymać obietnicy? I czy łatwe pieniądze nie przesłonią mu ambitnych planów?

Historia z życia Channinga Tatuma wzięta

Channing Tatum ("Step Up – Taniec zmysłów", "Ave, Cezar!") w "Magic Mike'u" wykonuje striptiz dosłownie i w przenośni. Fabuła opiera się na jego doświadczeniach z czasów, kiedy jako 18-latek rozbierał się w klubach na Florydzie i nie wiedział jeszcze, czym chce zająć się w przyszłości.

- Chciałem uchwycić atmosferę i energię tego środowiska, moment w życiu, w którym próbujesz nowych rzeczy i jesteś gotów na wszystko. Możesz mieć plany, ale w tym momencie wszystko kręci się wokół najbliższej wypłaty, kolejnej imprezy i dobrej zabawy – mówił w wywiadzie dla portalu "Flicks and bits".

Dodał jednak, że: – Żaden z bohaterów, nawet mój, nie jest wzorowany na prawdziwej osobie. Wszystko, co dzieje się na ekranie, to fikcja. Dzięki temu mieliśmy możliwość stworzenia scenariusza od zera i opowiedzenia najlepszej historii.

Hot dog z Soderberghiem

Pomysłodawcą przedsięwzięcia był Channing Tatum, ale film nie powstałby bez reżysera: Stevena Soderbergha ("Ocean’s Eleven", "Erin Brockovich"). O chęci sfilmowania swoich wspomnień z Florydy Tatum wspominał kilkukrotnie w wywiadach. Musiał być zaskoczony, kiedy chęć udziału w takim projekcie Soderbergh wyraził… też w wywiadzie. Spotkali się na lunch – jedli hot dogi – i postanowili nakręcić "Magic Mike'a". Wspólnie sfinansowali produkcję.

Łatwo poszło też zwerbowanie do obsady Matthew McConaugheya ("Witaj w klubie", "Detektyw", "Interstellar"). Odebrał telefon od reżysera, wysłuchał propozycji i po 10 minutach zgodził się zagrać Dallasa, właściciela nocnego klubu z przerośniętymi ambicjami. Wcześniej tylko raz przyjął rolę przez telefon.

Sukces "Magic Mike'a"

Premiera filmu odbyła się w czerwcu 2012 r. Channing Tatum i Steven Soderbergh mieli co świętować, bo ich inwestycja zwróciła się z nawiązką: produkcja kosztowała 7 milionów dolarów, a zyski z kin wyniosły 167 milionów. Tatum – głównie dzięki "Magic Mike'owi" – znalazł się na liście 100 najwięcej zarabiających gwiazd magazynu "Forbes".

Niedługo później ruszyła produkcja drugiej części, a na rynku ukazał się album z muzyką z filmu.

Zdj. główne - © All Rights Reserved. 

"Magic Mike" - emisja filmu w Stopklatce TV w niedzielę 3 czerwca o godz. 20:00

Redakcja

top wydarzenia

Zbrodnie, flirt i humor: serial kryminalny „Castle” w październiku w Stopklatce TV

Stopklatka TV zaprezentuje „Castle” – serial kryminalny, w którym policja i poszukujący inspiracji pisarz łączą siły,...

Premiera telewizyjna filmu akcji z Nicolasem Cage’em „Biuro ludzkości” - 18 maja w Stopklatce TV

Stopklatka TV jako pierwsza telewizja w Polsce pokaże futurystyczny film z 2017 roku o świecie po katastrofie ekologi...

"Klara i wszystko jasne": ciekawska sekretarka na tropie zbrodni

13 sierpnia Stopklatka TV pokaże serial "Klara i wszystko jasne" – będzie to ogólnopolska premiera pogodnej...

Kolejny nowy serial we wrześniu w Stopklatce TV: ogólnopolska premiera „Przyjaciół z Wonderland”

Stopklatka TV jako pierwsza telewizja w Polsce zaprezentuje australijską serię „Przyjaciele z Wonderland”: pełną humo...