Przed nami Dzień Psa. Najlepiej celebrować go sprawiając przyjemności naszym czworonożnym przyjaciołom. Ale gdy zmęczą nas obchody (dosłownie) i usadzimy się wygodnie na kanapie, możemy kontynuować psie święto oglądając seriale i filmy, w których psy grają niebagatelną rolę.
Co roku obchodzimy Dzień Matki, Dzień Ojca, Dzień Babci, Dzień Dziadka i wreszcie Dzień Dziecka. Skoro cała rodzina ma swoje święta, a częścią niejednej rodziny jest pies, to najwyższy czas, by obchodzić także dzień psa. W Polsce Dzień Psa zainicjowała redakcja czasopisma „Przyjaciel Pies” w 2007 roku i wybrała datę 1 lipca. Oprócz naszego krajowego Dnia Psa jest też Międzynarodowy Dzień Psa, który przypada 26 sierpnia. Ten został ustanowiony w 2004 roku przez amerykańską autorkę i aktywistkę walczącą o prawa zwierząt Colleen Paige, a data została wybrana nieprzypadkowo – miała upamiętniać dzień, w którym Colleen adoptowała swojego pierwszego psa o imieniu Sheltie. Co ciekawe, oprócz Dnia Psa Colleen ustanowiła również Dzień Kota.
Dzień Psa z policyjnym Reksem
Korzystając z okazji, jaką jest Dzień Psa, STOPKLATKA zaprasza na cały dzień z najdzielniejszym psem policyjnym – Reksem. Od samego rana widzowie mogą oglądać austriacki pierwowzór wszystkich późniejszych produkcji z Reksem, czyli serial „Komisarz Rex” (od poniedziałku do piątku o godz. 9.00 odcinki sezonu 6.; o godz. 10.00 odcinki sezonu 5; o godz. 18.05 odcinki sezonu 4.), a także włoską kontynuację pod tym samym tytułem (od poniedziałku do piątku o godzinie 11.00). Popołudniami z kolei emitowana jest kanadyjska wersja produkcji, czyli „Hudson i Rex” (od poniedziałku do piątku o godz. 19.00). Więcej informacji na temat „Komisarza Reksa” oraz „Hudsona i Reksa” znajdziecie tutaj.
Ulubieńcy dzieci – dalmatyńczyki i Lassie
Rex nie jest jedynym psem, który zrobił karierę w kulturze popularnej. Bez wątpienia najbardziej znanymi są bohaterowie literatury dziecięcej, którzy trafili na mały i wielki ekran, Choć w zależności od grupy wiekowej padną zapewne inne imiona – najmłodsi powiedzą, że najbardziej znanymi psami są Marta z serii książeczek i ich serialowej ekranizacji „Marta mówi” (6 sezonów, 2008-2016) oraz Clifford, z serii książek i serialu „Clifford. Wielki czerwony pies” (3 sezony, 2003-2006). Clifford nie tylko był bohaterem animowanego serialu, ale i pełnometrażowego filmu fabularnego – zrealizowana w 2021 produkcja z Johnem Cleese’em w jednej z głównych ról dostępna jest w kilku serwisach streamingowych.
Kolejnymi bohaterami znanymi wszystkim dzieciom, ale też dorosłym, są Lassie z książki Erica Knighta z 1940 roku „Lassie wróć” i 101 dalmatyńczyków z filmu Disneya o tym samym tytule, które pierwotnie też były bohaterami literatury – książkę o 101 dalmatyńczykach napisała w1956 roku Dodie Smith. Pierwszy film animowany o próbujących umknąć okrutnej Cruelli de Mon cętkowanych szczeniakach wytwórnia Disneya zrealizowała w 1961 roku. W 1996 roku powstał fabularny remake z Glenn Close w roli Cruelli, a w 2000 roku jego sequel pod tytułem „102 dalmatyńczyki” (oba dostępne w streamingu). Ponadto dalmatyńczyki doczekały się kilku seriali o swoich przygodach a także gier video. Lassie na duży ekran również trafiał wielokrotnie. Po raz pierwszy już trzy lata po swoim książkowym debiucie – w 1943 wytwórnia Metro Goldwyn Meyer zrealizowała pełnometrażowy film „Lassie wróć”, który był nominowany do Oscara za najlepsze zdjęcia, a sam Lassie doczekał się swojej własnej gwiazdy w słynnej Alei Gwiazd w Los Angeles. W 2005 roku powstała druga ekranizacja książki z Peterem O’Tolle i Samanthą Morton w rolach głównych. Oprócz tych dwóch filmów zrealizowano luźniejsze adaptacje – w 1994 roku i 2020 roku – ta ostatnia, kręcona w Niemczech nosi ten sam tytuł, co książka (film jest dostępny w streamingu).
Ciekawostką jest, że luźno oparty na powieści Knighta amerykański serial „Lassie” (wydaje się że z książką łączyła go tylko postać Lassiego) – kręcony był przez aż 20 lat (od 1954 do 1974 roku) i miał 591 odcinków! Zdobył dwie nagrody Primetime Emmy (w 1955 i 1956 roku za najlepszy serial i program dla dzieci). Był jeszcze jeden serial, z 1997 roku również pod tytułem „Lassie” i również nie mający wiele wspólnego z książką, ale dziś nikt już o nim nie pamięta.
Z książek na ekran, czyli od Belli do Baileya
Nieco mniej znaną w Polsce książkową bohaterką na czterech łapach, która trafiła na ekrany kin jest Bella z powieści Cécile Aubry pod tytułem „Bella i Sebastian”. Mali widzowie w naszym kraju mogli zapoznać się z tą wzruszającą historią w 2013 roku, gdy na ekrany naszych kin wszedł pierwszy film oparty na tej książce. W 2015 roku powstała druga cześć „Bella i Sebastian 2”, w 2018 część trzecia, a w 2022 „Bella i Sebastian: Nowe pokolenie” (dostępne w różnych serwisach streamingowych).
W ostatnich latach dzieciaki (ale i starsi widzowie) z wypiekami na twarzy śledzili losy Bailaya, psa którego postać zrodziła się w wyobraźni amerykańskiego pisarza W. Bruce’a Camerona. Napisaną przez niego w 2010 roku książkę „Był sobie pies” postanowiła przenieść na duży ekran wytwórnia DreamWorks – za kamerą stanął trzykrotnie nominowany do Oscara reżyser Lasse Hallström. W opowieści o bezwarunkowej przyjaźni, która premierę miała w 2017 roku zagrał Dennis Quaid. Dwa lata później powstała kontynuacja „Był sobie pies 2”.
Nie tylko z książek na ekran, czyli Beethoven i cziłała z Beverly Hills
Oprócz psich bohaterów, którzy na ekran trafili prosto z kart książek, mamy całkiem pokaźny zastęp czworonogów, które zrodziły się w wyobraźni scenarzystów. Pokolenie dzisiejszych 40- i 50-latków zapewne z nostalgią wspomina świąteczne popołudnia, kiedy telewizja emitowała filmy o bernardynie Beethovenie. Komedia familijna z 1992 roku była takim sukcesem (zarobiła prawie 150 mln dolarów), że doczekała się 7 sequeli – ostatni z nich zrealizowano w 2014 roku.
Na fali popularności bohaterów z serii filmów „Cziłała z Beverly Hills” (trzy odsłony realizowane w latach 2008-2012), nastała moda na drobne pieski, które zmieszczą się do każdej torebki (tak swojego cziłałę „wyprowadzała” na spacery Paris Hilton). Z kolei pies z serii sportowych filmów Disneya „Air Buds”, z których pierwszy, „Buddy, pies na gole” wszedł na ekrany w 2001 roku (do dziś powstało pięć filmów z Buddym i siedem ze szczeniakami Buddy’ego – „Air Buddies”), zwrócił uwagę na to, jak uroczymi psami są golden retrievery. Któż nie chciałby takiego przyjaciela?
Nie sposób wymienić wszystkich filmów w których ważną rolę zagrały psy, a bez wątpienia takich produkcji będzie jeszcze wiele. Zwłaszcza dzięki coraz doskonalszej technice CGI, czworonożnych aktorów nie trzeba już tresować – powstają na karcie graficznej komputera. Tylko, czy takich cyfrowych przyjaciół pokochamy i zapamiętamy tak samo jak prawdziwych psich aktorów?



