Aktualności

19.08.2016

„Imię róży” i nieznane fakty. Ciekawostki o kultowym kryminale

"Imię róży" na podstawie powieści Umberta Eco to jeden z najsłynniejszych filmów w historii kina. Niezapomniane role, świetny scenariusz i niesamowity klimat… Produkcja ta kryje jednak wiele tajemnic!

Kto miał zagrać główną rolę w filmie "Imię róży"?

Mało kto wyobraża sobie, aby w Williama z Baskerville wcielił się kto inny niż Sean Connery. A kandydatów było wielu. I to jakich! O główną rolę starali się między innymi Michael Caine, Jack Nicholson, Robert De Niro czy też Ian McKellen.

Średniowieczne warunki na planie

Jean-Jacques Annaud (reżyser filmu) chciał, żeby aktorzy jak najmocniej poczuli atmosferę czasów średniowiecznych. Do tych wymogów musiał dostosować się również kapryśny Sean Connery – nosił sandały podczas mrozu oraz 15-kilogramowy habit.

© All rights reserved

Chwile grozy w trakcie kręcenia jednej ze scen

Sean Connery nie miał łatwego życia na planie filmowym. Musiał dostosować się do wszelkich, mało komfortowych warunków do pracy. A jakby tego było mało, niewiele brakowało, by aktor spłonął żywcem. Uratował go w ostatniej chwili reżyser filmu, gasząc pożar.

Poprawki, poprawi i jeszcze raz poprawki

Zanim przystąpiono do realizacji "Imienia róży", reżyser zwrócił się do Umberto Eco o udzielenie rady. Pisarz skierował twórcę filmowego do francuskiego mediewisty Jacquesa Le Goffa. I tak rozpoczął się żmudny proces poprawiania scenariusza. Zaakceptowano dopiero jego 15 wersję.

© All rights reserved

Prawdziwy klasztor i czarne świnie

Aby widzowie poczuli niesamowity klimat klasztoru z okresu średniowiecza, zdjęcia do "Imienia róży" odbywały się w XII-wiecznym klasztorze Cystersów w Eberbach. Wybudowano także romański kościół z 70-metrową wieżą (prawie cały z kamienia). Jakby tego było mało, postanowiono przemalować świnie na kolor czarny. Dlaczego?
Średniowieczne świnie nie miały różowej skóry i nie było czasu znaleźć innych na potrzeby filmu.

Smutny koniec

Helmut Qualtinger, który wcielił się w brata Remigiusza w filmie "Imię róży", cierpiał na poważną chorobę. Zmarł zaledwie kilka godzin po nakręceniu swojej ostatniej sceny.

Zobacz również

Nowe pasmo dokumentalne
01.03.2018r.
Nowe pasmo dokumentalne

Jak może wyglądać życie na Ziemi za 30 lat? Co było prawdziwą przyczyną zatonięcia Titanica? ...

więcej
PREDATOR I PREDATOR 2 W STOPKLATCE
11.03.2020r.
PREDATOR I PREDATOR 2 W STOPKLATCE

Nieustające napięcie, podnosząca poziom adrenaliny akcja i duże stężenie testosteronu. Stopklatka zaprezentuje widzom kultowe ...

więcej